Podłoże czy kołki? Amatorska uprawa grzybów jadalnych od strony wyposażenia

Zanim wybierzesz gatunek, sprawdź, co masz w domu. To wyposażenie, a nie upodobania kulinarne, w praktyce rozdziela amatorską uprawę grzybów na dwie ścieżki: gotowe podłoże albo grzybnia na kołkach. Pierwsza wymaga miejsca i wody. Druga — wiertarki i drewna.

Ścieżka pierwsza: podłoże z instrukcją

Kupujesz specjalnie przygotowane podłoże wraz z instrukcją. Cała obsługa sprowadza się do ustawienia go w odpowiednim miejscu i podlewania. Pieczarka w kartoniku z powodzeniem rośnie w kuchni — nie potrzebuje osobnego pomieszczenia. Domowego grzybobrania można spodziewać się w krótkim czasie.

Lista potrzebnych rzeczy jest tu krótka: miejsce, konewka, instrukcja dołączona do produktu.

Ścieżka druga: kołki i wiertarka

Grzybnia na kołkach sprzedawana jest w postaci zaszczepionych drewnianych kołków, zapakowanych w worek z mikrofiltrem. Filtr odpowiada za sterylność zawartości. Kołki umieszcza się w zdrowym pniu, klocku lub konarze ściętego drzewa.

Sama procedura jest prosta, ale wymaga trzymania się trzech parametrów:

  • średnica wiertła — taka sama jak średnica kołków,
  • głębokość otworu — o 1 cm większa niż długość kołka,
  • rozstaw otworów — średnio co 15–20 cm.

Plonowanie z tak zaszczepionego drewna może potrwać od 3 do 6 lat. To zupełnie inny horyzont niż w przypadku podłoża i warto go uwzględnić przy wyborze miejsca dla pniaka.

Co można wyhodować

W warunkach domowych udaje się m.in. odmiany boczniaka, pieczarki, pierścieniaka i shiitake. Szeroka gama tego typu produktów dostępna jest w MykoGo — obok grzybów jadalnych gotowych do spożycia znajdziesz tu podłoża przeznaczone do samodzielnej uprawy.

Czego się spodziewać

Amatorska uprawa nie wymaga większego zaangażowania, a daje sporo satysfakcji — można śledzić wzrost owocników i pilnować, by plon był jak największy. W tego typu hodowli nie stosuje się niepotrzebnych środków chemicznych, więc grzyby powstają w sposób ekologiczny.

Firmy zajmujące się hodowlą i sprzedażą grzybów coraz mocniej dopasowują ofertę do potrzeb klientów i wymogów rynku. Efekt jest taki, że obie ścieżki — kartonik na kuchennym blacie i pniak w ogrodzie — są dziś równie dostępne. Wybór zależy od tego, którą z nich obsłużysz swoim sprzętem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *