Balot MykoGo to gotowe podłoże ze słomy, przerośnięte grzybnią boczniaka ostrygowatego. Hodowca nie przygotowuje już substratu — steruje czterema wielkościami: temperaturą, światłem, wymianą powietrza i wilgotnością. Stanowisko decyduje o jednym: które z tych czterech otoczenie dostarcza samo, a które trzeba nadrobić ręcznie.
Cztery parametry, o które chodzi
- Temperatura — górna granica to 25 °C, zakres najlepszy dla wiązania owocników to 10–16 °C. Boczniak, niezależnie od odmiany, zawiązuje owocniki w chłodzie. Przy wyższej temperaturze zawiązków jest mniej, a owocniki wychodzą lżejsze i papierowe.
- Światło — potrzebne dopiero od momentu pojawienia się zawiązków, wtedy 8–12 h na dobę. Wystarczy światło naturalne albo świetlówki o barwie zbliżonej do dziennej.
- Wymiana powietrza — chodzi o pozbycie się nadmiaru dwutlenku węgla. Wietrzymy w tej samej fazie, w której zaczynamy doświetlać.
- Wilgotność — w czasie wiązania i wzrostu owocników około 85%.
Pomieszczenie zamknięte: wszystkie cztery po stronie hodowcy
W piwnicy, altance czy garażu uprawę prowadzi się przez cały rok, bo pogoda przestaje mieć znaczenie. Cena za to jest taka, że żaden z parametrów nie pojawia się sam.
Balot ustawiamy tam, gdzie temperatura nie przekracza 25 °C. Pierwsza faza, czyli wzrost grzybni, może przebiegać w całkowitej ciemności. Punktem zwrotnym jest chwila, gdy w otworach z białej narośli zaczynają wyodrębniać się czarne kapelusiki wielkości końcówki zapałki — od tego momentu potrzebne jest światło przez 8–12 h na dobę i regularne przewietrzanie.
Jeśli powietrze jest zbyt suche, balot warto postawić nad pojemnikiem z wodą, tak by go nie dotykał. Zraszać wolno dopiero grzyby o wielkości co najmniej 2 cm. Owocniki nie mogą pozostać mokre: po podlaniu zwiększamy wietrzenie, żeby woda z ich powierzchni odparowała w ciągu 2 godzin.
Wolne powietrze: trzy parametry z otoczenia, jeden do pilnowania
Na zewnątrz uprawę zakłada się od marca do października włącznie. Światło, ruch powietrza i chłód są tu dane z góry — zostaje wilgotność i osłona przed słońcem.
Balot stawiamy w miejscu cienistym i osłoniętym od wiatru. Bezpośrednie promienie słoneczne odpadają. Wczesną wiosną i późną jesienią dobrze sprawdza się szklarenka, inspekt albo tunelik foliowy — pod warunkiem zacienienia.
Innym rozwiązaniem jest dołek o wymiarach 60 cm x 120 cm i głębokości 40–50 cm. Z wybranej ziemi usypujemy nasyp z trzech stron, dostęp światła zostawiając od północy. Górę zacieniamy, na przykład folią i styropianem.
Mróz i śnieg nie zagrażają prawidłowo założonej uprawie — niska temperatura jedynie spowalnia rozwój grzybni. W zakresie 10–25 °C pierwsze grzyby pojawiają się po około 2 tygodniach, a przez kolejne 3–4 miesiące wychodzą okresowo, z mniejszymi lub większymi przerwami.
Rzuty i zbiór
W optymalnych warunkach owocniki pojawiają się rzutami co 2–3 tygodnie. Sygnałem do zbioru jest brzeg kapelusza największych egzemplarzy, który zaczyna się wyprostowywać. Zbieramy całą kępę — wycięcie kilku owocników i pozostawienie reszty kończy się ich obumieraniem.
Najbardziej ekonomiczne są pierwsze 3 rzuty, czyli 2–3 miesiące uprawy. Jeśli po drugim rzucie balot jest wyraźnie lekki i suchy, można zanurzyć go w zimnej wodzie na 2–3 godziny i odstawić na miejsce.
Po każdym zbiorze wracamy do wilgotności: na wysuszonym worku następnych rzutów nie będzie albo będą słabe. Wystarczy zlewać wodą miejsce wokół balotu. Otwory trzeba oczyszczać z pozostałości po karpie — jeśli został tak zwany korzeń, delikatnie go wydłubujemy, żeby słoma w otworze miała dostęp powietrza.
Po zakończeniu uprawy
Słoma z wyeksploatowanego balotu to dobry nawóz organiczny. Nadaje się do wykorzystania w ogrodzie.

