Kiedy ktoś pyta, czy da się hodować grzyby w pokoju obok sypialni, niemal zawsze chodzi mu o zapach. Obawa pada pod złym adresem. Zapach nie jest tu przeszkodą — przeszkodą bywa to, czego w powietrzu nie widać.
Obornik, który nie pachnie
Podłoże do uprawy pieczarki powstaje głównie z obornika. Brzmi to źle w kontekście mieszkania, ale surowiec przechodzi taką obróbkę, że gotowe podłoże nie wydziela żadnego nieprzyjemnego zapachu. To dlatego pieczarka jest gatunkiem, który spokojnie można prowadzić w domu czy mieszkaniu, gdzie na co dzień przebywają ludzie.
Do takiej uprawy nadają się kartoniki MykoGo.
Boczniak i biały nalot pod owocnikami
Z boczniakiem sprawa wygląda inaczej i nie ma to nic wspólnego z wonią. Boczniak w trakcie uprawy bardzo mocno sypie zarodnikami z owocników. W pomieszczeniu o niskiej wilgotności efekt jest widoczny gołym okiem: powierzchnia pod grzybami wygląda, jakby ktoś rozsypał mąkę.
Ten biały nalot to tylko część, która opadła. Reszta unosi się w powietrzu, którym oddychają domownicy. Stały kontakt z taką ilością zarodników może uczulać, a w skrajnych przypadkach prowadzić do gorączki i duszności. Dlatego uprawy boczniaka w mieszkaniu nie polecam.
Gdzie przenieść boczniaka
Wykluczenie pomieszczeń mieszkalnych nie wyklucza samego gatunku. Boczniak z powodzeniem rośnie tam, gdzie nikt nie przebywa na stałe:
- w piwnicy,
- w garażu,
- w komórce,
- wiosną i jesienią bezpośrednio na zewnątrz, w miejscu zacienionym.
Zasada jest prosta: im rzadziej ktoś w danym miejscu oddycha, tym mniejsze znaczenie ma to, ile zarodników trafia do powietrza.
Podsumowanie
Uprawa grzybów w zamieszkanym wnętrzu jest możliwa, ale wybór gatunku warto oprzeć na tym, co grzyb wypuszcza do powietrza, a nie na tym, z czego zrobione jest jego podłoże. Pieczarka — tak, mimo obornika w składzie. Boczniak — do piwnicy, garażu, komórki albo na zacienione stanowisko na zewnątrz.


One comment
jak chronić grzybnie przed zielonym nalotem ?