Najprostszy przyrząd do sprawdzenia, czy w pomieszczeniu uprawowym jest dość jasno, to zwykła gazeta. Jeśli da się przeczytać tekst, natężenie sięga mniej więcej 300 luksów — a to wartość, którą podaje się dla boczniaka ostrygowatego. Nie potrzeba luksomierza, żeby wyłapać oczywiste niedoświetlenie.
Odpowiedź brzmi: to zależy od gatunku
Nie ma jednej reguły dla wszystkich grzybów uprawnych. Jedne obchodzą się bez światła całkowicie, inne potrzebują go w pewnym okresie wzrostu.
Pieczarka — przypadek bez światła
Pieczarki światła nie potrzebują. Hodowane w ciemności rosną śnieżnobiałe. Gdy mają do niego dostęp, przybierają zazwyczaj kolor jasnokremowy. Różnica dotyczy więc wyglądu owocników, nie samej możliwości uprawy.
Pozostałe gatunki — 8–10 godzin na dobę
Większość innych grzybów uprawnych wymaga światła przez średnio 8–10 godzin na dobę. Nie przez cały cykl, tylko w pewnym okresie wzrostu.
Boczniak ostrygowaty — kiedy i ile
Tu moment jest konkretny: wiązanie owocników, czyli chwila, gdy grzyby zaczynają wychodzić z dziurek w folii. Wtedy boczniak potrzebuje:
- światła przez 8–10 godzin na dobę,
- natężenia minimum 300 luksów.
Punkt odniesienia dla tych 300 luksów jest praktyczny — tyle, aby przeczytać tekst gazety.
Co z tego wynika dla hodowcy
Zanim zaczniesz kombinować z doświetlaniem, ustal, co hodujesz. Przy pieczarce ciemne pomieszczenie nie jest problemem, a jedynie przekłada się na barwę kapeluszy. Przy boczniaku ostrygowatym pilnuj momentu, w którym owocniki zaczynają się pokazywać z dziurek w folii — od tej chwili liczy się i długość świecenia, i jego natężenie.

